My w Uijeongbu, a larwy motyla w naszych zoladkach!

Uijeongbu, tak naprawde oddalona o 20 km dzielnica Seoulu, tak przynajmniej twierdzi wiekszosc mieszkancow tego dosc wielkiego miasta. Co nas tu sprowadza? LCB Choose Your Destiny – zawody taneczne organizowane przez Fusion MC. Rano wybralismy sie do studia chlopakow, zeby zobaczyc jak wyglada, bo wczoraj nie udalo sie nam go odnalezc. Jak studio? NIESAMOWITE!Tak zajawkowe miejsce, gdzie chlopaki spedzaja codziennie po 6 godzin, a niektorzy po kilka wiecej. Ale o zyciu i zawodzie bboya napiszemy oddzielny post bo uwierzcie jest o czym pisac. Jeszcze dobierzemy tylko informacji.DSC06533DSC06531

Podczas zawodow wystartowalismy razem z 38 innymi ekipami, aby powalczyc o zwyciestwo. Ale tak naprawde to sie nie liczylo zaden werdykt, dla nas i tak juz  wygralismy bo tu jestesmy i mozemy stanac naprzeciw takich ekip jak Gamblerz, Fusion MC, Drifters, oraz wielu wielu innych i po prostu tanczyc! Ostatecznie zakonczylismy na top 16 i odpadlismy po walce, jednak uslyszelismy bardzo wiele pochwal i slow uznania co bardzo cieszy i daje kopa do dzalania. Organizacja zawodow robila wrazenie. Wszyscy szybko sie uwijali, na czas, bez przerw. Publika pekala w szwach!DSC06551

JEDZENIE. Przed zawodami udalismy sie na spacer i natknelismy na super stanowiska z na zywo gotowanym jedzonkiem, osmiorniczki w ciescie, papryczki, parowki. Ostatecznie siegamy po smazone placuszki z roznymi warzywami, siadamy do lady, a przed nami ogromne kaszanki i inne specialy wygladajace jak kocie kiszki na patyku. Do kazdego dania jest jeszcze bulion rybny, mi nie posmakowal wcale, a Agata wypila go ze smakiem! Placuszki tez byly ok ale spora porcja, a ze glupio nie skonczyc to nabite na paleczki z bulionem zabieramy je na wynos. Zeby wyjsc z twarza 🙂 Niestety nie udalo nam sie ich zjesc do konca. Co ciekawe tluszcz na jakim smazone byly byl naprawde przejrzysty, wyglada to na codziennie swieze dolanie:) Wielka dolewka.DSC06591DSC06590

Wieczorem trafiamy w jeszcze jedno miejsce, ktore na pewno odwiedzimy jak wrocimy tu pod koniec  naszego poybtu. WIELKI pawilon, z milionem straganow z jedzeniem, owocami, swiezymi rybami i ubraniami. Chodzimy po nim, i znow trafiamy na wspaniala uprzejmosc Koreanczykow. Starsza pani podaje nam do reki swiezo zrobione bimbap, ktore dopiero zawinela. Byla podobna do rolki takiego sushi, w srodku z marynowana rzodkiewka, innymi warzywami, omletem jajecznym i paskiem parowki, wszystko owiniete w nori. Smaczne i swieze:) Na straganach kroluje kaszanka, jest doslownie wszedzie. Wszystkie ceny i nazwy po koreansku, malo ludzi mowi po angielsku, jednak wszyscy dobrze znaja hello, po czym wymieniaja sie z nami  szerokimi usmiechami. Jestesmy po prostu zakochani w tych bazarkach! Na jednym z nich podchodzi znow mily koreanczyk i daje mi do reki larwe motyla, marynowana albo w czyms moczona. W kazdym badz razie z wielkim obrzydzeniem patyrzylismy na pelna wielka miske larw! Ten ich zapach… Jednak udalo sie i zjedlismy po polowie! Wrzucimy filmik, na ktorym mamy wszystko nagrane! Smakowala o dziwo jak orzech, ale zostawila posmak na dlugo i szukalismy owocow, zeby wkoncu go sie pozbyc. Marzylem zeby zjesc larwe, ale myslalem ze nie bede mial za przeproszeniem jaj zeby ja przelknac. Jednak udalo sie. Ps: Aagata zjadla pierwsza abym sie nie otrul 🙂DSC06589DSC06579DSC06583

ARMIA KOREANSKA i AMERYKANSKA. Pelno jest wszedzie wojska, amerykanie ktorzy chodza po cywilnemu, oraz koreanczycy zawsze w  mondurach. Zatrzymalismy kilku koreanskich zolnierzy aby wypytac o kilka informacji. Sluzba trwa rok i 9 miesiecy. Jest to jak praca, do ktorej musza isc na 8 godzin, po czym maja czas wolny. Tak samo jest zatem z amerykanskimi wojskami jak sadze, lecz jutro postaramy sie dopytac. W porownaniu z Korea Polnocna gdzie sluzba trwa 10 lat, to tutaj maja luzik;)DSC06594

STREETSHOW. Pelno tego tu. No moze nie tyle ile w Warszawie na starowce w wwkend, ale naprawde duzo 🙂 Trafiamy na show magika, w ktorym Agata bierze udzial. Musiala zagrac seksowna rezyserke i zaczac show znanej gwiazdy k-pop. Show ciekawe, smieszne i oczywiscie nie za darmo! Dostalismy motywacje zeby pokazac tu nasze show w maskach, co zrobimy po powrocie z Seouli w nastepnym tygodniu.DSC06595Plan na jutro? Autostopem na południe, namiot i masa zabawy! My gotowi a Wy?DSC06615

Reklamy

One thought on “My w Uijeongbu, a larwy motyla w naszych zoladkach!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s