UWAGA!! Zmiana adresu strony

Uwaga!

Od tej pory aktualne informacje oraz nieco zmieniona strona została przeniesiona pod adres :

http://www.dancetheworld.pro

Do zobaczenia na nowej stronie!

Reklamy

Czy w Korei Południowej można zjeść i przeżyć? (część 2)

Jedzenie, to chyba druga rzecz – zaraz po pracy  – na którą Koreańczycy poświęcają najwięcej czasu. Z tego co się dowiedzieliśmy to większość ludzi jada na ulicach, jest to tzw. Street Food, o którym pisaliśmy w poprzedniej notce, bądź stołuje się w restauracjach i lokalach gastronomicznych. Dlaczego gotowanie w restauracji jest praktycznie takie same jak gotowanie w domu?  To proste, siadasz za stołem w którym jest dziura pośrodku, kelner przynosi Ci kociołek z węglem( niekiedy są wersje elektroniczne) rozpalasz, i następnie sam sobie wg własnego uznania przyrządzasz jedzenie. W większości restauracji to jedynie mięso  dostajesz do stołu a resztę dostawek, warzyw, sosów przynosisz samodzielnie z miejsca, gdzie wszystko leży w postaci tzw szwedzkiego stołu. Każdy dodatek ma swoje miejsce i wszystko jest poukładane, nie ma miejsca na nieporządek. Tak więc samodzielnie gotujesz i jesz jak długo chcesz. Rekordowo siedzieliśmy chyba przez półtorej godziny, jedząc i obserwując obok siedzącego Koreańczyka. Dlaczego? Bo przez godzinę siedział w założonym kwiecie lotosu i konsumował spokojnie obiad:) Czytaj dalej

Czy w Korei Południowej można zjeśc i przeżyć? (częśc1)

Aby rozwiać wątpliwości zaczniemy od tego, że będąc 2 tygodnie w Korei Południowej nie trafiliśmy na żadną knajpę z psim mięsem. Głupio też było nam o takie pytać. Ponoć są w miastach ale wiedzą o nich tylko miejscowi. Produktów z psa nie da się kupić w zwykłym sklepie. Nie żebyśmy chcieli coś takiego znaleźć i zjeść, bo tak nie jest. Raczej chodziło o czystą ciekawość i sprawdzenie, czy coś takiego naprawdę istnieje, czy jest możliwa tak ogromna różnica kulturowa. Z ulgą możemy powiedzieć, że tego nie doświadczyliśmy.

Czytaj dalej

Jjimjilbang – sauna, jacuzzi i sypialnia w Korei Południowej.

Jjimjilbang to miejsce, którego nie można przegapić będąc w Korei Południowej! Ale….. Jest to także miejsce, w którym musimy pozbyć się na chwilę naszego całego wstydu i paradować całkiem nago wśród koreańskich rówieśników…. Początkowo nie jest to łatwe i budzi mieszane uczucia, ale po kilku naszych wizytach wiemy, że jest to miejsce, które zapamiętamy na baaardzo długo. Dlaczego? Przekonajcie się sami…:) Czytaj dalej

Autostop w Korei! Mozna? Trzeba!

W internecie sa wszedzie opinie, ze koreanczycy nie rozumieja autostopu, ze nie zabieraja, oraz sa raczej zamknieci. Nic bardziej mylnego. Nasze wrazenia i przezycia co do autostopu w Korei Poludniowej sa zupelnie inne! Pamietam jak podrozujac po Hiszpani, spedzalismy srednio 4 godziny na lapaniu stopa, wiekszosc auto przejezdzala obok i tylko machali glowami ze zmieszona mina na znak ze nie wezma nas. Tutaj, kazdy do nas serdecznie sie usmiecha, macha rekoma a nawet krzyknie co jakis czas hello! Co do czasu jaki spedzalismy na machaniu kciukiem to najdluzej chyba czekalismy 20 minut. Czytaj dalej